niedziela, 12 lutego 2012

Rozdział 9 ♥

♥
Obudziłam się rano czując lekki pocałunek w policzek . Na początku spanikowałam . Teraz mnie to dziwi , ale byłam naprawdę przerażona , 
-Wstawaj kotku ! - powiedział Niall bawiąc się moimi włosami . Uspokoiłam się i mruknęłam pod nosem . Przewróciłam się w jego stronę . Farbowane blond włosy odstawały mu we wszystkie strony , a na twarzy błądził uśmiech , który od razu odwzajemniłam .
- Jesteś piękna . - zamruczał seksownym , zaspanym głosem , z tym jego irlandzkim alcentem .
- Nie prawda . Która godzina ? - zapytałam zmęczona
- Nie mów tak , dla mnie jesteś najpiękniejsza ! Jest piętnasta . Uznałem , że czas się obudzić - powiedział , a ja z miną WTF spojrzałam na wyświetlacz jego komórki , którą trzymał w ręku . 15 : 14
- Czekaj ! - zawołałam , gdy chciał zabierać telefon - O już ! Pomyśl życzenie . Jest 15 : 15 . - wytłumaczyłam Niallerowi , który raczej nie wiedział o co chodzi i zaczęłam się śmiać . Irlandczyk przymknął oczy i zrobił to o co prosiłam . - Co pomyślałeś ?
- Żartujesz ? Oczywiście , że nie powiem ! - mówił z cwaniackim uśmiechem - No dobra nie patrz się tak na mnie ! Chciałem coś zrobić . - powiedział ale ta odpowiedź mnie nie zadowoliła . 
-POWIEDZ , POWIEDZ , POWIEDZ ! - zaczęłam wrzeszczeć skacząc po łóżku jak idiotka . Horan szybko uciszył mnie namiętnym pocałunkiem , który od razu odwzajemniłam . Widocznie nie tylko on słyszał moje krzyki , bo w pokoju pojawił się Liam . Nie odrywając się od mojego chłopaka chwyciłam pierwszą z brzegu poduszkę i rzuciłam nią w stronę drzwi . Chłopak chyba zrozumiał mój ruch i wyszedł . Później tylko słyszałam jak wydziera się na cały dom " Księżniczka pocałowała żabę " i jego donośny śmiech . Gdy skończyliśmy tą wymianę śliny Niall szepnął mnie do ucha :
- To właśnie było moje życzenie - powiedział a ja zarumieniłam się lekko . Założyłam kapcie i poszłam do salonu .
- Teraz tylko musimy zdecydować : Emiall czy Nially - mówił Lou z wielkim bananem na twarzy - Głosujemy !
- Jestem z Nially ! - zawołał Harry
W końcu wyszedł tak jak chciał loczek - Nially . Za każdym razem gdy to słyszałam mimowolnie się uśmiechałam . Usiadłam pod nogami koło Nialla i Hazzy i włączyliśmy horror . Z każdym strasznym momentem wydzierałam się jak wariatka . Horan śmiał się za każdym razem jak byłam przerażona i obejmował mnie ramieniem . Loczuś zachowywał się się mniej więcej tak samo jak ja jeżeli nie gorzej i przytulał się do Louisa . Gdy film się skończył chłopcy wysłali mnie , żebym się przygotowała na imprezę . Gdy się przebrałam i umalowałam < klik > chłopcy wypili już po piwie i zaczęli się schodzić pierwsi goście .
♥♥♥
Hejoł :D
jest rozdział , jutro albo pojutrze postaram się dodać następny ,
bo już dzisiaj w kościele wymyśliłam :D
 haha ale jestem katoliczką 
nieważne .. dobra proszę komentujcie , 
bo im więcej komentarzy tym szybciej rozdział następny będzie ♥  

środa, 8 lutego 2012

Rozdział 8 ♥

Przejrzałam się szybko w lustrze , poprawiłam grzywkę i zaprosiłam " tajemniczego gościa " do środka . Tak jak się spodziewałam do pokoju wszedł Niall . Spojrzał na mnie wesołym wzrokiem i uśmiechnął się promiennie . Chociaż wcześniej byłam lekko zdenerwowana tym , że okłamałam rodziców na jego widok , jak zawsze , zapomniałam o problemach . Nadal jednak uważałam , że muszę to skończyć . Usiadł koło mnie na moim tymczasowym łóżku i znów nieziemsko się uśmiechnął . Nie miałam specjalnej ochoty z nim rozmawiać , ale tylko spojrzałam w te oczy i wymiękłam . Spojrzałam na niego pytająco .
 -No , bo ja ten ... chciałem pogadać o tym co się stało w parku - powiedział jednym tchem, ciągle się rumieniąc . Dotąd nie wiedziałam , że chłopcy też się rumienią . Wyglądał mega słodko . 
 - Tak , tak , chcesz zapomnieć . Nikomu nie powiem , rozumiem ... - rzuciłam niby od niechcenia , ale tak naprawdę strasznie chciałam , żeby zaprzeczył . 
 - Nie ! Ems ... ja po prostu ... wiem , poczekaj chwilkę - krzyknął , a ja mimowolnie uśmiechnęłam się do niego . Błyskawicznie był już za drzwiami . Nie zdążyłam nawet pomyśleć , co mu przyszło do tej szlonej główki , a był już z powrotem . Jeszcze w drzwiach wyjął zza pleców gitarę . Usiadł naprzeciwko mnie i spojrzał głęboko w oczy .

 I must be crazy
 now
 Maybye I dream too much
 But when I think of you
 I long to feel your touch

 I love you , please say
 You love me too , these three words
 They could change our lives forever 
 And I promise you that we will always
 be together
 Till the end of time ...


Siedzieliśmy jeszcze chwilę patrząc sobie w oczy , kiedy uświadomiłam sobie , że przestał już śpiewać . Łzy niepohamowanie spływały po mojej twarzy . Czułam , że jestem najszczęśliwsza na świecie , bo ten koleś , nieśmiały , słodki , uroczy koleś właśnie powiedział mi , że mnie kocha . Nie mogłam odezwać się choćby słowem więc przysunęłam się do niego i lekko , delikatnie musnęłam jego usta . Po kilku sekundach odskoczyłam od niego speszona . Spuściłam głowę , a po moich policzkach znowu zaczęły płynąć łzy . 
 - Niall , ja nie mogę ! Kurwa , tak cholernie mi się podobasz , ale ty jesteś Niall Horan , 1/5 popularnego brytyjskiego zespołu One Direction ! Nie pasuje do ciebie . Jeszcze coś zrobie i spieprze ci karie.. - nie dokończyłam bo wtrącił mi się w słowo .
 - Nie , jestem po prostu zwyczajnym chłopakiem , który się w tobie zakochał do cholery . - szepnął mi do ucha , wycierając łzy . Pociągnął mnie z podbródek tak , że nasze spojrzenia się spotkały . Posłałam mu najpiękniejszy uśmiech jaki potrafiłam . Cmoknął mnie w policzek i położyliśmy się koło siebie na łóżku . 
 - Emy , przygotuj na jutro jakieś ciuchy , bo ci debile robią dla nas imprezę ...
Gadaliśmy jeszcze o jakiś głupotach . Tematów nam nie brakowało ale prawie co chwilę nastawała cisza i tylko patrzyliśmy się w swoje oczy . Mnie ciągle zastanawiały słowa " zrobią dla nas imprezę " . Dla nas ? Znużyło mnie myślenie , a że było już ok 4 w nocy szybko zasnęłam wtulona w mojego chłopaka . 
♥♥♥
i jak ?
słodze , słodze : D
nawet nie powiem , podoba mi się nawet ten rozdział 
ale pisać mi komentarze , 
a właśnie jeślibyście mogli , to chętnie przeczytam co chcielibyście znaleść 
w tym opowiadaniu , albo jakieś pomysły czy coś . Może cie też pisać na twitterze
( @anotherrworldd ) prooszę , bardzo mi zależy na pomysłach : D
Komentujcie xX

sobota, 4 lutego 2012

Rozdział 7 ♥

 ' Awww ' - usłyszałam gdzieś w krzakach . Jeszcze odgłosy .. czy ktoś się tam bije ? W jednym momencie razem z blondynem odkleiliśmy się od siebie i usłyszałam znów ten hałas .. zaraz czy to Louis ? Nialler skoczył w zarośla . Mr. Carrot szybko podniósł się z ziemi i zaczął uciekać ze śmiechem przed wściekłym Horanem . Zdecydowałam się na bohaterski czyn i postanowiłam uratować Lou . Po pięciu minutach biegania dałam spokój . Naprawdę nie wiem z czego mam piątkę z w-f . Dziwiłam się też skąd oni biorą tyle energi , latali już jakieś 15 minut . Oddychałam ciężko próbując złapać powietrze i dławiłam się śmiechem . Reszta chłopaków nadal siedziała w krzakach nie mogąc się ruszyć . Nagle tuż przed moim nosem przemknął Louis . W ostatnim momencie podstawiłam mu nogę . Wywalił się na ziemię , a na niego wpadł irlandczyk . Chłopcy pomogli mi ich rozdzielić . Horan wybiegał się i zgaduje , że schudł kilka kilo . W każdym razie nie był już tak zdenerwowany . Pocałowałam go w policzek i na jego twarzy rozkwitł promienny uśmiech . Poszliśmy do samochodu , zaparkowanego na pobliskim parkingu . Przez całą drogę zastanawiałam się nad tym wszystkiem . Niall jest gwiazdą do cholery ! Ja się zakocham , a on po 2 miesiącach zapomni o moim istnieniu . Muszę to skończyć ! 
♥ ♥ ♥ 
Przyjechaliśmy do domy około 1 w nocy . Okropnie nie chciało mi się spać , więc przegryzłam coś i poszłam bez słowa do pokoju . W głowie miałam tysiące myśli . Czułam , że blondyn jest dla mnie kimś ważnym , jeszcze nie miałam kogoś takiego . Chciałam przytulać go bez przerwy , chciałam jeszcze raz poczuć jego usta ... Ale wiedziałam kim jest . Zajęłam głowę czym innym i zaczęłam bez żadnej większej przyczyny liczyć do stu . Chciałam jedynie myśleć o czym innym . Co chwilę myliłam się , przyłapywałam się na myśleniu o jego oczach , aż w końcu całkiem zapomniałam o liczeniu . Wpadłam na wręcz genialny pomysł ! Czas wypakować walizkę ! Wszystkie moje ubrania nie zajęły nawet połowy szafy . W końcu miałam sobie dokupić resztę garderoby . Wyjęłam też laptopa , jakimś cudem dopiero teraz przypomniałam sobie o jego istnieniu . Od przyjazdu tutaj nie rozmawiałam z rodzicami . Jakie było moje zdziwienie kiedy włączyłam skype , a moi rodzice byli zalogowani . Tak późno ? Musieli się nieźle stęsknić . Nie zastanawiając się długo zaczęłam rozmowę :
-Hej mamoo ! - wydarłam się na cały głos
- Cześć kotku ! Tęsknimy wszyscy ! Czemu nie dzwoniłaś ?
- Miałam małe problemy , ale już wszystko dobrze .
-A jak hotel dobrze się bawisz ? - zupełnie zapomniałam , że rodzice myślą , że mieszkam w hotelu . Postanowiłam im nic nie mówić , bo jeszcze kazaliby mi wracać do domu 
- Hotel jest piękny ! Tu jest genialnie , poznałam nowych ludzi , którzy oprowadzili mnie po mieście . 
- No i zostawiłaś komórkę .
- Tak , tak , czy moglibyście przysłać mi ją i jakieś drobne na ciuchy ? Proooszę ! - uśmiechnęłam się błagalnie 
- Jasne kochanie , podaj nam adres hotelu !
- Ale ... no w hotelu coś tam nie działa poczta , podam adres znajomych ok ? - wymyślałam kłamstwa na poczekaniu i napisałam adres .
- Kotku , musimy z tatą kończyć , jesteśmy potwornie zmęczeni . Zadzwoń jak będziesz mogła !
- Pa , kocham was ! - wyszczerzyłam się do ekranu , rozłączyłam się i zamknęłam laptopa . W tej samej chwili usłyszałam nieśmiałe pukanie do drzwi . 
♥ ♥ ♥

Jezuu , jak mi się nie chciało tego rozdziału pisać xdd
Nie podoba mi się ...
Dziękuję za wszystkie komentarze i odwiedziny
( prawie 1000 , szok poprostu : D )
aa .. od razu z góry przepraszam ale nie wiem kiedy pojawi się następny rozdział
nie umiem nic wymyślić ... ale postaram się jak najszybciej !
piszcie czy może być : D

wtorek, 31 stycznia 2012

Rozdział 6 ♥

 Następy rozdział napisze jak bd może 4 komentarze ^^ Nie to , że szantażuje ale takie marzenie mam : D
Tak sobie postanowiłam , że napiszę tan rozdział jak bd 500 odwiedzin : D i jest !

Ruszyliśmy wąską uliczką i po chwili dotarliśmy do wielkiego wesołego miasteczka . Boże , nie pamiętałam kiedy ostatni raz tam byłam . Bawiliśmy się jak dzieci . Najpierw poszliśmy na wielki diabelski młyn , czy coś takiego ( : D ) .  Robiło się dość ciemno i patrzyliśmy na pięknie oświetlony Londyn . Ten widok był wręcz nieziemski . Tylko się do kogoś przytulić i patrzeć i patrzeć .. Chwila , obok mnie stało pięciu przystojniaków , czemu by nie skorzystać ? Nie mogłam się powstrzymać i wtuliłam się w ramię Loczka , chyba dlatego , że stał najbliżej . Harry przycisnął mnie do siebie i przytulił jak małą dziewczynkę . Reszta od razu zaczęła krzyczeć , że ich nie kocham i że wyrzucą mnie z domu . Wszyscy zaczęliśmy się śmiać a ja podchodziłam do każdego , żeby mocno ich uściskać . Kiedy skończyłam , byliśmy już na dole i musieliśmy wysiadać . Potem poszliśmy na rollercoastera . Hazza coś nie zbyt chciał wsiadać , nawet rozpłakał się i krzyczał na cały głoś . Ludzie znów patrzyli się na nas jak na debili . Ale i tak ich kocham ! Zayn i Lou wręcz wrzucili go do kolejki . Usiadłam z Liamem , a za nami loczuś z Tomlinsonem . Harry był cały czas był blady jak ściana i bałam się , że zwróci na nas śniadanie . Aż zdziwiłam się , że dotarł do końca . Chwiejnym krokiem uszedł kawałek i usiadł na ziemi . Gdy doszedł do siebie poszliśmy do Nando's , bo Nialler co pięć minut przypominał nam jak bardzo jest głodny . I tak chłopcy byli z niego dumni , że wytrzymał tyle czasu bez jedzenia . Zrobiło się kompletnie ciemno kiedy poszliśmy jeszcze do parku . Razem z Niallem szliśmy nieco z tyłu i rozmawialiśmy o Irlandii , Polsce , X-factorze i wielu wielu innych sprawach . Nagle stanęłam jak wryta 
- Niall ... - powiedziałam 
- Tak ?
- Gdzie jest reszta ?! - spytałam lekko spanikowana . Blondyn zdenerwował się jeszcze bardziej niż ja . Nie wiedział co powiedzieć , a tym bardziej co zrobić . Zaproponowałam , że najlepiej będzie jak pojedziemy autobusem . Irlandczyk sprawdził coś z rozkładem i wrócił do mnie z niezadowoloną miną
-Następny autobus jest za 2 godziny . Przepraszam Emily ! Obiecuję , że z wielką chęcią zabiję ich jak wrócimy do domu !
- Masz mi ich zostawić w spokoju ! - krzyknęłam z uśmiechem - Może piechotą ?
- Żartujesz ? Prawie 20 kilometrów ?
- No dobra . Wróćmy do parku !
Chodziliśmy przez godzinę po parku i gadaliśmy o jakiś bzdurach . Robiło się dość zimno więc zaczęłam lekko trząść się z zimna . Niall bez słowa podał mi swoją bluzę . Spojrzałam w jego oczy i uśmiechnęłam się najpiękniej jak potrafiłam . Przez dłuższy czas patrzyliśmy tak na siebie , ja nie miałam zamiaru odwracać wzroku i napajałam się widokiem przystojnego blondyna . On również nie przestawał i patrzył się w moje oczy . Najzwyklejsze , zielone oczy , nie to co jego hipnotyzujące , cudowne , jasno niebieskie ... Usiedliśmy na ławce i spojrzałam w las . Wydawało mi się , że coś przemknęło koło drzewa . Czułam , że ktoś nas obserwuje . Starałam się zignorować podejrzenia . Nagle poczułam oddech Niallera na mojej szyi . 
- Emy - usłyszałam jego szept . Odwróciłam głowę i zanim zdążyłam spytać o co chodzi poczułam jego usta na moich . Czułam się tak .. magicznie ? Od początku miałam zamknięte oczy , ale chciałam spojrzeć na jego tęczówki . Spotkałam jego spojrzenie , jego oczy wręcz śmiały się do mnie . Tak , mogę z całą pewnością powiedzieć ,że czułam się wtedy cholernie szczęśliwa . 
♥♥♥
Na pewno nie jest tak jak chciałam  ! 
Chciałam to opisać bardziej romantycznie ale kurde , nie umiałam !
Jak ktoś się na tym zna niech napiszę chętnie zasięgnę pomocy
Może razem bd pisać ... : DD
Dobra , koniec , proszę komentujcie !
A no też , przepraszam że tak szybko wszystko opisuje ^^
nie mogłam się powstrzymać : D 

♥♥♥ Happy Birthday Harry ♥♥♥
♥♥♥ Harry , kotku cała Polska życzy ci wszystkiego najlepszego ! ♥♥♥
♥♥♥ Teraz bd mógł legalnie pić ! : D ♥♥♥